Przejdź do głównej zawartości

Healthy ice cream

Przeglądając pinterest w poszukiwaniu nowych zdrowych przepisów, czegoś co zmotywuje mnie do osiągnięcia mojego celu jakim jest piękne, zdrowe ciało, wpadłam na ten przepis. Czy miałaś / miałeś niesamowitą ochotę na lody, ale twoja podświadomość podpowiadała Ci, że to nie jest dobre dla twojego ciała, mam rozwiązanie. Zdrowe lody!!! A teraz z chęcią podzielę się moim wspaniałym odkryciem ze światem 

BAKALIOWE LODY Z BANANAMI 

Składniki :
·         3 mocno dojrzałe mrożone banany pokrojone w grube plastry
·         1 dojrzałe mrożone mango pokrojone w kostkę
·         300 ml śmietany 30% albo tyle samo mleczka kokosowego pełnotłustego
·         150 ml mleka skondensowanego niesłodzonego
·         1-2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
·         ½ szklanki sparzonych rodzynek
·         4 łyżki wybranego słodzika: ksylitolu, stewii, erytrolu

Wykonanie : 
1.      Banany i mango wyjmujemy z zamrażalnika i blendujemy na gładką masę.
2.      Ubijamy śmietanę na sztywno.
3.      Dodajemy śmietanę, mleko skondensowane, ksylitol oraz wanilię i mieszamy dosyć dokładnie.
4.      Wykładamy foremkę papierem do pieczenia i przelewamy lody do niej. Wstawiamy do zamrażalnika na około 30 minut. Po tym czasie wyjmujemy lody, wsypujemy do nich rodzynki i delikatnie mieszamy przy pomocy łopatki sylikonowej bądź stołowej łyżki.
5.      Lody wstawiamy z powrotem do zamrażalnika na 2,5 - 3 godziny.
6.      Lody powinny w tym czasie dobrze zastygnąć i być dosyć twarde na powierzchni. Można je polać odrobiną rumu, posypać cynamonem. Powinny się dawać dobrze porcjować gałkownicą. Jeśli są za twarde, można wyjąć je na 15 minut przed porcjowaniem.
Oczywiście nie przypisuje sobie tego cudownego przepisu. Jeśli chcecie znaleźć więcej tak cudownych przepisów zapraszam na : https://dietetykrodzinny.com/


blueberry ice cream cookies | Tumblr

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Let's start 💗😊😍

Karnet na siłownie już kupiony, dieta przyszła więc czas zacząć walkę z tymi kilkoma nadprogramowymi kilogramami, których czas najwyższy się pozbyć. Jutro o 14.30 mam darmową godzinkę z trenerem personalnym, bo pierwszy raz wejdę na tą siłownię.   Będę się mocno trzymać ćwiczeń, przynajmniej do połowy października, bo wtedy najprawdopodobniej czeka mnie operacja, która na 2 miesiące zatrzyma mnie w łóżku z jak najmniejszą aktywnością fizyczną.  Trzymajcie kciuki 💗

Welcome back 💙

 Minęło już sporo czasu, odkąd pojawił się tutaj ostatni post. W ciągu ostatniego roku wiele się działo. Ten cały koronawirus poprzestawiał mi trochę życie. Końcem roku po raz pierwszy postanowiłam spróbować dietę. Schudłam na niej ponad 5 kilo, czułam się świetnie. Ale potem święta, różne problemy i 2 kilogramy skoczyły do góry. Dwa tygodnie temu rozpoczęłam nową dietę, jednak na razie nie idzie mi najlepiej. Psychicznie nadal bije się sama ze sobą, co kończy się podjadaniem, odrobiną słodyczy. Chcę wrócić do codziennych ćwiczeń, bo one dawały mi jakąś ucieczkę od rzeczywistości. Tydzień temu zaczęłam również treningi pole dance i obecnie wyglądam jak ofiara przemocy domowej 😂 Jeśli ktoś chciałby śledzić moją przygodę z kolejną dietą i radzeniu sobie z tą przedziwną rzeczywistością zapraszam na mojego instagrama : @crazycollegegirl 💙

Next class💗

Kolejna lekcja pole dance już za mną. Jestem osobą baaardzo upartą, dlatego gdy nie wychodziła mi deska robiłam ją dopóki nie była perfekcyjna, co kosztowało mnie obdarte uda. Jednak niesamowicie się w tym odnajduję. Cały dzień czułam się tak niesamowicie wypompowana z energii, jednak od razu po wskoczeniu w strój i wejściu na sale, poczułam taką bombę energetyczną, że mogłabym przebiec maraton. Po powrocie do domu oczywiście dodatkowe rozciągania i mata do akupunktury, ze względu na kręgosłup i problemy z nim.  Dzisiaj dzień kobiet, więc wszystkiego najlepszego 💗 Dzisiaj z okazji właśnie tego dnia (oraz pierwszego dnia okresu), pozwoliłam sobie na odejście od diety, jednak cały czas patrzyłam na to żeby zmieścić się w deficycie kalorycznym. Kilka cukierków jeszcze (chyba) nikogo nie zabiło. Od jutra chwytam się już porządnie diety i ćwiczeń. Oczywiście zacznę powoli, żeby znowu nie powalić się przez kręgosłup na dwa tygodnie. Trzymajcie kciuki <3