Te kilka ostatnich tygodni było dla mnie bardzo ciężkich. Problemy ze studiami, z pracą licencjacką, nieudana obrona (tak da się nie obronić jeśli wasz promotor to ch..), przeprowadzka. A to wszystko tak bardzo mnie przeciążyła, że zaczęła mi siadać psychika. Potrzebowałam czasu i egoistycznego podejścia, aby stanąć znów na nogi. W tym tygodniu wykupiłam nową dietę, którą na pewno jeszcze się tutaj pochwalę. Za tydzień mam zamiar zapisać się na siłownie w galerii, w której pracuje w Katowicach. Wrócić na dobre tory. Mam nadzieje, że będziecie mi w tym towarzyszyć.